10 lutego 2017, 14:34

SGGW: Sukces z natury. Od fitotronu w akademiku do własnego laboratorium

Mariusz Pożoga, absolwent Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW, własną firmę założył w 2011 roku. Na samym początku laboratorium zajmujące się mikrorozmnażaniem roślin akwariowych mieściło się w jego pokoju w akademiku. Stąd też nazwa – Laboratorium 313.

Na pomysł, by hodować in vitro rośliny akwariowe, wpadł pod wpływem zajęć z genetyki na V roku studiów. Pierwsze eksperymenty przeprowadzał w uczelnianym laboratorium udostępnionym mu przez wykładowcę, prof. SGGW dr. hab. Wojciecha Burzę. Firmę rozkręcał w pokoju w akademiku. Pod materacem łóżka zamontował specjalne lampy i stworzył pierwszy fitotron – pomieszczenie wzrostowe dla roślin.

Skala przedsięwzięcia rosła, firma przeniosła się do własnego lokalu, nawiązała też pierwsze kontakty handlowe i zaczęła sprzedawać towar do sklepów oraz prywatnym akwarystom. Koszty wciąż jednak były wyższe niż przychody, dlatego Mariusz w ciągu dnia pracował na etat, a wieczorami i w weekendy zajmował się pracą w laboratorium.

Po kilku latach wyrzeczeń Laboratorium 313 zaczęło przynosić zyski, a jego właściciel mógł zrezygnować z etatu i całkowicie poświęcić się swojemu biznesowi. Zaczął pojawiać się na targach i wystawach zarówno krajowych, jak i międzynarodowych, nawiązywać kontakty z akwarystami oraz budować swoją markę – także w internecie.

W ciągu pięciu lat opracował metody rozmnażania sterylnego ponad stu gatunków. 70% z nich to rośliny akwariowe, pozostałe to krzewy, drzewa oraz rośliny owadożerne. Jako jedna z kilku osób na świecie zajmuje się hodowlą gatunków niszowych. Obecnie Laboratorium 313 to 120 mpowierzchni, trzy stanowiska pracy i klienci na całym świecie.

Katarzyna Wolanin

      OBRAZY